21 spożywczych zdrajców, czyli czego nie jeść, by być zdrowym

Grudzień 10, 2013

Od kilku lat zauważyć możemy wzmożoną aktywność marketingowców w kwestii reklamowania swoich produktów jako zdrowych i naturalnych. Trudno uciec od wrażenia, że wszystko, co pozycjonuje się jako zdrowe i ekologiczne ma większą szansę na znalezienie się w naszym koszyku. Okazuje się jednak, że takie produkty potrafią nam zaszkodzić o wiele bardziej. Wystrzegać jednak powinniśmy się nawet takich artykułów spożywczych, o jakich nie mieliśmy pojęcia, że są szkodliwe!

biały chleb

Foter.com / CC BY-SA

Białe pieczywo – niektórzy twierdzą, że wszystko, co białe powinno zniknąć z naszej kuchni – a dotyczy to głównie pieczywa, makaronu i ryżu. Tutaj zajmiemy się pieczywem. Każdy na pewno słyszał, że biały chleb lepiej zamienić jego pełnoziarnistym odpowiednikiem. Dzieje się tak dlatego, że w tym pierwszym przypadku nie dostarczymy do organizmu praktycznie żadnych wartości odżywczych, co oznacza, że chlebek w całości odłoży nam się na brzuchu w postaci oponki. W całości.

chipsy

Chipsy bez tłuszczu – o tym, że chipsy są niezdrowe wiedzą nawet dzieci. Nastolatki ich unikają, bo rzekomo – to nie zostało nigdy udowodnione na 100% – negatywnie wpływają na cerę. Dla porządku przypomnijmy tylko, że średnio w 100 gramach tej przekąski znajduje się 560 kcal, a poza tym w chipsach znajduje się sporo toksyn szkodliwych dla naszego organizmu (jak choćby akryloamid, używany w przemyśle do produkcji… tworzyw sztucznych). Dlatego też niektórzy chętnie sięgają po wersję bez tłuszczu. Jak się pewnie już domyślamy, zamiast tłuszczu musi tam coś być – i są to jego zamienniki, jak np. maltodekstryna czy też polidekstroza. Plus chemicznie zmienione kwasy tłuszczowe (Olestra).

cola light

Peter Adermark / Foter.com / CC BY-NC-ND

Cola light i podobne – ‘bez dodatku cukru!’, głosi napis na etykiecie (bo każdy już chyba wie, że w puszcze CC znajduje się odpowiednik 10 kostek cukru). Co więcej, to prawda – ale zastanawialiście się może, dlaczego napój wciąż jest słodki? Jest to zasługa aspartamu oraz innych chemikaliów, które rujnują nasz organizm, wcale nie sprzyjając przy tym spalaniu tkanki tłuszczowej. Do tego nabawić się możemy wzdęć, problemów z wątrobą oraz bóli głowy.

czekolada

Czekolada bez cukru – czekolada bez cukru jako spełnienie marzeń osób kochających słodycze będących na diecie? Nic z tego – to, że jest bez cukru wciąż zawiera przecież tłuszcz i kalorie, poza tym – podobnie jak w powyższym przypadku – cukier zastępowany jest innymi związkami, w tym przypadku alkoholami cukrowymi.

Foter.com / GNU Free Documentation License

Foter.com / GNU Free Documentation License

Gotowe sałatki – zastanawialiście się kiedyś, czemu liście sałaty zapakowane w plastikowym opakowaniu wyglądają tak świeżo i smakowicie? Oczywiście jest to zasługa chemików, a liście traktowane są między innymi kwasem benzoesowym czy też benzoesanem sodu. Sami odpowiedzmy sobie na pytanie, czy warto się tym faszerować, czy lepiej włożyć odrobinę wysiłku w pokrojenie kilku warzyw.

visualpanic / Foter.com / CC BY

visualpanic / Foter.com / CC BY

Herbatki z senesem – domorosłe dietetyczki przekonują na swoich blogach, że takie napitki to doskonały sposób, by się odchudzić i ‘odtruć’ organizm. W zamian, oprócz permanentnej biegunki, panie doprowadzają swój organizm na skraj odwodnienia, zatracają ważne bakterie w przewodzie pokarmowym, a w najgorszym przypadku nabawić się mogą permanentnych zaburzeń w funkcjonowaniu całego układu pokarmowego. W dodatku ten kosztowny efekt utraty wagi jest chwilowy.

jogurt owocowy

Jogurty owocowe – pełne kawałki owoców, słodkie dodatki, ale przecież to tylko jogurt – tak się może wydawać. W pułapkę wpadają często osoby, które chcą przybrać na masie mięśniowej i gdzieś słyszały, że jogurty mają dużo białka. Owszem, ale te naturalne – cała reszta ma za to dużo cukru, dokładnie takiego samego jak w cukierniczce. Wyobraź sobie zatem, że jedna łyżeczka na siedem zamiast jogurtu zawiera sam cukier. Na zdrowie.

ulterior epicure / Foter.com / CC BY-NC-ND

ulterior epicure / Foter.com / CC BY-NC-ND

Kakao – nikt chyba nigdy nie zakładał, że pyszne, ciepłe kakao jest bardzo zdrowie. Często jednak jego konsumpcję usprawiedliwia się faktem, że jest skuteczne w walce z próchnicą. I, co ciekawe, jest to prawda (dzięki polifenolom obecnym w ziarnach kakaowca). W czekoladach i w kakao w proszku znajdziemy jednak również sporo cukrów (niespodzianka?), efekt walki z próchnicą może być zatem zupełnie odwrotny od zamierzonego. Zupełnie inaczej sprawa wygląda z wyrobami wytrawnymi, jak czekolada gorzka czy kakao naturalne – te produkty spożywać z pewnością warto.

YannGarPhoto / Foter.com / CC BY

YannGarPhoto / Foter.com / CC BY

Ketchup/musztarda – wydawać by się mogło, że obecny w każdej chyba lodówce ketchup nie może być jakiś specjalnie niezdrowy. Po spojrzeniu na skład okazuje się jednak, że w tubce znajdziemy na przykład glutaminian sodu, benzoesan sodu plus spore ilości cukru. Z pewnością zatem ketchupu i musztardy nie postawimy po stronie produktów zdrowych.

cliff1066™ / Foter.com / CC BY

cliff1066™ / Foter.com / CC BY

Margaryna – o wyższości masła nad margaryną i na odwrót napisano już pewnie tomy. W maśle jednak odnajdziemy witaminy A i D oraz – co bardzo interesujące – sprzężone dieny kwasu linolowego, czyli popularny składnik produktów odchudzających. Tymczasem jeśli chodzi o margarynę, to zaburza ona proporcję kwasów omega 6 wobec omega 3 oraz znajduje się w niej sporo niezdrowych tłuszczy trans.

mismisimos / Foter.com / CC BY-NC-SA

mismisimos / Foter.com / CC BY-NC-SA

Musli – akurat z płatkami musli sprawa jest dość skomplikowana, bowiem są one polecane przez dietetyków. Ten fakt w perfidny sposób postanowili jednak wykorzystać producenci żywności, skazując nas na wielką uwagę w trakcie wkładania produktów do koszyka. Bardzo uważnie czytać bowiem należy skład. Najczęściej znajduje się tam po prostu ogromna ilość cukru.

Bud_Spencer / Foter.com / CC BY-NC-ND

Bud_Spencer / Foter.com / CC BY-NC-ND

Napoje izotoniczne – tutaj natomiast nasza ignorancja skazuje nas samych na kłopoty ze spalaniem tkanki tłuszczowej. Błędnie wychodzimy bowiem z założenia, że produkt polecany dla sportowców jest odpowiedni również dla nas. Tymczasem napoje izotoniczne powstały po to, by uzupełniać braki minerałów i węglowodanów podczas długotrwałego wysiłku fizycznego, takiego jak mecz piłkarski czy też maraton lub intensywny, trwający ponad godzinę trening siłowy. W pozostałych przypadkach lepiej się od izotoników trzymać z daleka.

orzeszki solone

Orzeszki ziemne solone i paluszki solone – w orzeszkach znajdziemy sporo tłuszczów nasyconych, z kolei paluszki obok substancji żrącej E-524 dostarczają również naszemu organizmowi zbyt dużo soli. Oba produkty w niewielkich ilościach co prawda nie mają wpływu na nasze zdrowie i kondycję, ale czy ktoś kiedykolwiek poprzestał na trzech zjedzonych orzeszkach/paluszkach?

faith goble / Foter.com / CC BY

faith goble / Foter.com / CC BY

Owoce – nie jedz tych słodyczy, zjadłbyś lepiej jakiś owoc! – możemy często usłyszeć. Tymczasem owoce to nieskończone źródło błonnika i cukrów prostych, które skutecznie mogą nam utrudnić zrzucenie zbędnego tłuszczyku (tu szczególnie uważać należy na banany, winogrona i gruszki). Rzecz jasna, nie należy z nich rezygnować, ale jeśli ktoś wam kiedyś powie, że owoce można jeść bez ograniczeń to śmiało możecie mu się roześmiać prosto w twarz.

panierka

Panierka – lubicie smażone kotlety w panierce? Nawet jeśli robimy ją z bułki tartej i jajka, to i tak podczas smażenia nasiąka tłuszczem jak gąbka wodą. Stąd nierzadko ma więcej kalorii niż sam kotlet, do którego jest przecież dodatkiem. Jeśli już zatem mięso bez panierki jest dla nas absolutnie nie do przyjęcia, to warto stosować jak najcieńszą warstwę i wrzucać mięso na rozgrzany tłuszcz.

parówki

Parówki – temat rzeka. Sam fakt, że powstają z mięsa oddzielanego mechanicznie – czyli z pozostałości, takich jak resztki chrząstek, ścięgien i skóry zmielonych razem – może wystarczyć, by ich nie jeść. Przy tym pełne są konserwantów, ulepszaczy, zagęszczaczy i wpiszcie sobie tutaj, co tylko chcecie. Aha, nie należy też zapominać o kwasach tłuszczowych, które doprowadzić mogą do miażdżycy i chorób serca. Przy tym zabijają nasz metabolizm. Jeśli już musicie jeść parówki, to wybierzcie takie, w których zawartość mięsa jest nie mniejsza, niż 80%. Jeśli naprawdę musicie.

tavopp / Foter.com / CC BY-NC

tavopp / Foter.com / CC BY-NC

Płatki śniadaniowe – wydaje się, że nie ma w nich nic złego. Tak po prawdzie jednak, patrząc na zawartość cukru, to płatki powinny stać w supermarketach na półce ze słodyczami. Badania wykazały, ze niektóre płatki w 100 gramach produktu zawierają… ponad 35 gram samego cukru! To 9 kostek! A ile gram spożywa się podczas śniadania? No właśnie…

jogurt light

Produkty typu light – całe szczęście rośnie świadomość konsumentów w kwestii spożywania tego typu produktów. Wspominaliśmy już o chipsach, napojach, czekoladzie, ale prawda jest taka, że każdy produkt z napisem light na etykiecie jest podejrzany. Sprawdź dwa razy zanim go kupisz, bo może się okazać, że dobrowolnie stąpasz na minę.

Patrick Hoesly / Foter.com / CC BY

Patrick Hoesly / Foter.com / CC BY

Sery/serki topione – w serach, szczególnie żółtych, występuje spora ilość tłuszczu, a najczęściej są bardziej kaloryczne niż mięso. Prawdziwym hitem są jednak serki topione. Wystarczy rzucić okiem na skład: E407, E301, E250, E450, E452, E339, regulatory kwasowości, preparat dymu wędzarniczego, skrobia, glukoza, zagęstnik… Samego sera znajdziemy tam ilość śladową. Jeśli w ogóle.

madlyinlovewithlife / Foter.com / CC BY-NC-ND

madlyinlovewithlife / Foter.com / CC BY-NC-ND

Soki owocowe – szczególnie groźne są te tanie, jednak z sokiem owocowym trzeba bardzo uważać nawet w wersji świeżej. Wszystko ze względu na wysoką zawartość cukru oraz podstawę w postaci zagęszczaczy i koncentratów, w przypadku soków z kartonu.

emilybean / Foter.com / CC BY-NC-ND

emilybean / Foter.com / CC BY-NC-ND

Tabletki przeciwbólowe – i na koniec o tabletkach. Co prawda nie jest to produkt spożywczy, ale ma jedną dość zaskakującą cechę. Otóż z daleka od tabletek przeciwbólowych trzymać się powinny osoby, którym zależy na zbudowaniu dobrej jakości masy mięśniowej. Wyniki badań nie są co prawda jednoznaczne, niemniej wiele eksperymentów wskazuje na taką zależność. Więc na wszelki wypadek w dni treningowe od tego typu preparatów lepiej trzymać się z daleka.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

, , Ciekawostki

Leave a Reply